Czy to będzie polski Wimbledon? Iga Świątek i Hubert Hurkacz naszymi nadziejami

Emilia Pyrz

22 czerwca, 2022

Emilia Pyrz

W poniedziałek, 27 czerwca na trawiastych kortach w Londynie rozpocznie się najbardziej prestiżowy turniej z cyklu Wielkiego Szlema – Wimbledon. Polscy kibice tenisa duże nadzieje wiążą ze startem w tej imprezie Igi Świątek i Huberta Hurkacza. Sprawdź, jakie są notowania naszych gwiazd w zakładach bukmacherskich STS i kto jeszcze będzie reprezentował Polskę.

Oprócz wymienionych na wstępie Igi Świątek i Huberta Hurkacza, pewny udział w głównych drabinkach singlowych mają: Magda Linette, Magdalena Fręch i Kamil Majchrzak. W kwalifikacjach o prawo występu w turnieju głównym walczą jeszcze Katarzyna Kawa i Maja Chwalińska.

Niestety odpadł już z tej rywalizacji Kacper Żuk. Ponadto do turniejów deblowych zgłosiło się dziewięcioro reprezentantów Polski: Magda Linette, Magdalena Fręch, Katarzyna Kawa, Alicja Rosolska, Katarzyna Piter oraz Kamil Majchrzak z Janem Zielińskim i Szymon Walków z Łukaszem Kubotem.

Iga Świątek, czyli pora „oswoić” trawę

Pierwsze miejsce w rankingu WTA z olbrzymią przewagą (ponad 4 tysiące punktów) nad następną tenisistką. Sześć wygranych turniejów z rzędu, w tym wielkoszlemowy French Open. Seria 35 kolejnych wygranych pojedynków tenisowych. Każdy kibic tenisa ziemnego już wie, kogo dotyczą te statystyki. Oczywiście Igi Świątek – naszej największej obecnie tenisowej gwiazdy i zarazem największej polskiej nadziei na dobry wynik w Wimbledonie.

Iga Świątek jest główną faworytką londyńskiego szlema w zakładach bukmacherskich STS, a różnica kursów najlepiej obrazuje, jak miażdżącą przewagę Polka uzyskała w ostatnich miesiącach nad swoimi konkurentkami. Stawka na wimbledońskie zwycięstwo Igi Świątek wynosi na tydzień przed startem turnieju 2.45. Kolejna w tym zestawieniu Amerykanka Coco Gauff została oznaczona stawką… 11.00. Komentarz zbyteczny.

Co zatem może powstrzymywać przed typowaniem w ciemno kolejnego triumfu 21-letniej raszynianki? Jest jedno takie słowo – trawa. A konkretnie korty o trawiastej nawierzchni, na których tradycyjnie rozgrywany jest Wimbledon. Co prawda Iga Świątek wygrała w 2018 roku juniorską edycję tego turnieju, ale w rozgrywkach seniorskich nawet nie zbliżyła się do tego rezultatu – w 2019 roku odpadła w pierwszej rundzie, w 2021 w czwartej (w 2020 roku impreza się nie odbyła z powodu pandemii koronawirusa).

O tym, że trawiasta nawierzchnia nie należy do ulubionych dla polskiej tenisistki świadczy też fakt, że z dziewięciu wygranych przez nią jak dotąd turniejów seniorskich żaden nie został rozegrany na trawie. Nie wiadomo, na ile ta sytuacja uległa zmianie, bo po wygraniu French Open Iga Świątek zrobiła sobie zasłużoną przerwę na odpoczynek i odpuściła starty w turniejach poprzedzających Wimbledon. Jeśli jednak ta przerwa nie wytrąciła jej z rytmu i nadal będzie prezentowała tak wysoką formę, jest duża szansa, że i trawa zostanie przez Polkę „oswojona”.

Dwie Magdy, dwie kwalifikantki i deblistki, czyli pozostałe Polki na Wimbledonie 2022

Z racji zajmowanych pozycji w rankingu WTA, zapewniony udział w najbliższej edycji Wimbledonu mają jeszcze dwie polskie tenisistki: Magda Linette (66. WTA) i Magdalena Fręch (92. WTA). W ich przypadku sukcesem będzie każdy wygrany pojedynek i awans do kolejnej rundy. Tak samo jak awans do głównej drabinki turnieju dwóch kolejnych Polek, które wezmą udział w kwalifikacjach: Katarzyny Kawy (132. WTA) i Mai Chwalińskiej (172. WTA). Ponadto Linette, Fręch i Kawa oraz Alicja Rosolska i Katarzyna Piter zgłosiły się do rozgrywek deblowych tegorocznego Wimbledonu.

Hubert Hurkacz, czyli ubiegłoroczny półfinalista chce więcej

Nasz najlepszy tenisista, w przeciwieństwie do najlepszej tenisistki, korty trawiaste lubi. Choć nie zawsze z wzajemnością, bowiem wygrany w ubiegłą niedzielę turniej w Halle był dopiero pierwszym triumfem na trawie w karierze Huberta Hurkacza. Ale już podczas ubiegłorocznego Wimbledonu Polak zademonstrował na co go stać, gdy dotarł aż do półfinału, po drodze pokonując m.in. Daniiła Miedwiediewa i samego Rogera Federera.

Tego pierwszego 25-letni wrocławianin pokonał również w finale w Halle. Pokonał w wielkim stylu, nie dając Rosjaninowi żadnych szans na zwycięstwo. Była to tym bardziej cenna wygrana, że Miedwiediew jest aktualnie liderem rankingu ATP. A dla Huberta Hurkacza był to nie tylko pierwszy triumf na trawie, ale też pierwszy wygrany turniej w tym roku, który dał mu awans na 10. pozycję w rankingu ATP.

Na Miedwiediewa Hubert Hurkacz w Londynie na pewno nie trafi, bo ten – tak jak pozostali jego rodacy – z wiadomych względów został z Wimbledonu wykluczony. Lista faworytów do zwycięstwa w turnieju została więc nieco zawężona, ale i tak jest zacna. W zakładach bukmacherskich STS najwyżej stoją notowania zwycięzcy trzech ostatnich edycji (a sześciu w sumie) – Novaka Djokovicia. Kurs na wygraną Serba wynosi 1.75.

Po zwycięstwie w Halle, w górę poszły też akcje Huberta Hurkacza. Na tydzień przed rozpoczęciem turnieju Polak jest szósty na liście głównych faworytów, z kursem 16.00 w zakładach bukmacherskich STS. Wrocławianin sam przyznał, że jego pewność siebie wzrosła. Z pewnością będzie więc chciał poprawić swój ubiegłoroczny wynik w londyńskim szlemie.

Kamil Majchrzak w singlu i w deblu

Oprócz Huberta Hurkacza, pewny swego udziału w zbliżającej się edycji Wimbledonu jest też Kamil Majchrzak (91. ATP). Tutaj, tak jak w przypadku naszych niżej notowanych pań, nie możemy raczej oczekiwać wielkich sukcesów i każdy wygrany mecz będzie miłą niespodzianką. Majchrzak zgłosił się także do gry podwójnej. Tak jak Łukasz Kubot, Jan Zieliński i Szymon Walków.

Emilia Pyrz

22 czerwca, 2022